
Pierwsze dzieci Najstarszego
Słuchaj, chłopcze... Ja wiem. Ja Ci opowiem dokładnie, jak to było. Znam Ci jednego kapłana, który mi opowiedział wszystko. Nawet to, o czym głośno się nie mówi.Znasz no naszych bogów, prawda? Znasz świętą czwórkę? Oczywiście nie mówię tu o plugastwach, których czcić nam nie wolno... Mówię o prawdziwych bogach.
Wyobraź sobie, że nim nazwaliśmy ich bogami, byli tylko i aż dziećmi Najstarszego. Pierwszymi spośród pierwszych. Wszyscy znamy ich imiona: Yron, Mira, Lamenta, Timor, ale to imiona nadane im przez nas w sposób nieszczególnie uprawniony. Oni sami swoich imion nigdy nam nie zdradzili, o ile w ogóle jakieś posiadają.
Starsi są wyjątkowi. Zdaje się, że Ojciec dla nich właśnie stworzył wszystko to co widać na naszej ziemi i na niebie wysoko. Dał im to miejsce jako dom i zadanie. Z drugiej strony jednak Najstarszy właśnie im przydał gwiazdę tylko jedną na całą czwórkę, i to dopiero po ich wyraźnej prośbie. A kiedy czwórka dostała swoją gwiazdę, jako jedyni otrzymali zakaz tworzenia istot rozumnych, jak się potem miało okazać - całkiem słusznie.
Natura Starszych
Widzę chłopcze w twoich oczach, że zbyt wiele nie rozumiesz. Postaram się być bardziej wymownym, ale musisz się bardzo skupić. Rozmawiamy wszak o tematach trudnych, wykraczających poza ludzkie pojmowanie.Wielka Czwórka w istocie jest jakby częścią swojego Ojca. Każde z nich posiada jakąś część jego natury, lecz w przeciwieństwie do samego Najstarszego potrzebują "pokarmu", by ją podtrzymywać. Nie patrz tak na mnie młodzieńcze! Wiem o co chcesz zapytać. Odpowiedź brzmi: nie, nie mogą umrzeć z głodu.
Na czym to skończyłem... Ach, tak. Naszych bogów jest czworo i każde z nich jest jakby innym fragmentem, inną częścią mocy Ojca. Zatem choć podobni, ich natury są zupełnie odmienne. Opowiem ci kiedyś o każdej z nich po kolei, bo każda warta jest uwagi. Wiedz jednak, że różne fragmenty rzeczywistości różnie rezonują ze Starszymi, a także oni sami
w inny sposób podchodzą do tej samej rzeczywistości, zaś każda z tych dróg, jak wierzymy, jest poprawna.
Pokarm
Pokarmem naszych bogów są nasze emocje - to dziwna forma żywej energii, która w mniejszym lub większym stopniu jest w każdym z nas oraz w każdej istocie żywej. Jest ona i w zwierzętach, i roślinach. Zaraz mi powiesz: "Bredzisz Starcze! Rośliny nie mają emocji!". Lecz nie masz racji, bo nawet rośliny mają znikome cząstki tej energii, choć ledwie wyczuwalne, zdecydowanie więcej mają jej zwierzęta. Lecz ani jedne, ani drugie nie zaspokajają głodu bogów tak, jak emocje nasze czy innych ras.
Bo widzisz chłopcze, Starsi potrzebują silnych emocji istot świadomych i inteligentnych: ludzi, krasnoludów, natharów i innych. To właśnie takie istoty, zdolne odczuwać i głęboko przeżywać silne emocje, stanowią dla Starszych pokarm o wiele bogatszy, a zarazem tylko takie istoty mogą wejść w prawdziwą jedność z nimi.Jednak to źródło ich siły pewnego razu stało się dla nich przekleństwem. Dla nich i dla nas wszystkich. Opowiem ci o tym następnym razem.
Była to kolejna część Legendarium Regny.
Kolejna część – „Starsi cz. 2” – już wkrótce. Zaobserwuj naszą stronę na Facebooku, aby go nie przegapić.
Poprzedni artykuł: Młodsi
Obraz nie jest elementem gry "Regna"